sobota, 29 listopada 2014

Bombki kropelki

   Miałam w tym roku zrobić sobie bombki kolorowe, odkurzając przy okazji rzadko używane mazidła i kropidła, tymczasem srebro bardziej mnie wciągnęło.
  Ale są, sztuk trzy, bombki kolorowe :)
  Jak szukać wzorców, to tylko u najlepszych, czyli u Viki :)
  Zupełnie do domku mi nie pasują, ale po dodaniu żelastwa to już jakby troszku moje ;D

 

sobota, 22 listopada 2014

Dziwolągi

  Witam :)
  Dzisiaj ciągle bombeczkowo. Szukając fajnych kształtów zwróciłam swoją uwagę na czubki do choinek, ale jak to czubki, są za długie. Pomyślałam, że jeśli obetnę tu i tam to mogą wyglądać ciekawie.
  No i wyszły mi takie... Średniowieczne?
  Słowo o krzywych dzyndzlach - to bombki nie trzymają pionu, bo się opierają
o coś, a dzyndzle zgodnie z grawitacją, tylko... Śmiesznie to wygląda, bo szukają pionu każdy na własną rękę ;D



piątek, 14 listopada 2014

Serce w brokacie

Cześć dziewczyny!
Dzisiaj chciałabym wam pokazać jeszcze gorące, świeżutkie serce, otulone brokatową plecionką :)
Końcowym efektem jestem bardzo zaskoczona, podoba mi się, przyciąga oko, no i w ogóle :)
Początkowo konturówkowy wzorek miał mieć charakter starego srebra, czy ołowiu, ale spróbowałam obsypać mokra farbę brokatem, jak (może) robi to Sylwia Serwin.



wtorek, 11 listopada 2014

Bombki srebrem oblane :)

   Dzisiaj chciałam wam pokazać trzy bombeczki, które miały być bombkami kolorowymi :)
   Miedziana, fioletowa i zielono-złota. Ale te ich kolory wydały mi się takie jakieś oczywiste i nie miały za bardzo ze mną nic wspólnego. Pomyślałam, że obleję je srebrną farbą i zobaczę co mi wyjdzie :)
   No... I wyszedł taki jakiś kolor "pomiędzy", dyziowy metaliczny ;) I jak najbardziej mi się spodobał, teraz bombeczki są mi bliskie :)



wtorek, 4 listopada 2014

Bombka z reliefami wklęsłymi

  I jeszcze jedna bombeczka z tych już ukończonych.
  Motyw religijny zaczerpnięty z malarstwa Bouguereau, ze zmienionym tłem na jasne. Transfer Transfer Glazem. Stemple odbijane w masie, np. takiej szpachlówkowej, pomalowane na turkusowo i przetarte pastami metalicznymi Pentart. Lakier Bona.
Jedne z pierwszych moich bombek wykonałam w ten sposób, a inspiracją była pewna doniczka Asket :)


poniedziałek, 3 listopada 2014

Bombki cz.1 (roboczo: mercury glass)

   Jeszcze wcześnie, ale chyba można już zacząć pokazywać bombki :)
   W tamtym roku zrobiłam tylko jedną i cicho zazdrościłam innym bombiarkom,
w tym roku bardziej się przygotowałam i trochę baz nakupiłam. Planuję zrobić je różne, mniej lub bardziej klasyczne, ale co z tego wyniknie to nie wiem, bo dwie, bardzo ładnie się zapowiadające, już zdążyłam zepsuć na dzień dobry...
  Najpierw pośledziłam co tam słychać w bombkowym shabby chic i chyba można stwierdzić, że królują bombki mercury glass. W nich najbardziej podobają mi się czapeczki, takie duże, metalowe, stare... Mam już pomysł jak sobie takie czapeczki odtworzyć, a przynajmniej widzę to oczami duszy, choć może nie być łatwo go zrealizować.
  A na razie skończyłam pierwszą serię bombek srebrnych z metalowymi dodatkami. Niby takie mercury glass :)
  Najpierw wykupiłam pół sklepu z półfabrykatami do biżuterii, bo wszystko było ładne i wszystko mogło się przydać. W realu okazało się, że zbyt małe otworki niektórych elementów mogą stanowić pewien problem, szczególnie dla kogoś, kto na składaniu biżuterii kompletnie się nie zna i w dodatku posiada nadzwyczaj niezgrabne wypustki kończące dłonie... Ale jak umiałam, tak poplątałam i wyszło mi coś takiego: