Jedyna w tym roku, nic nowego, znowu sreberko, sgraffito i jeden z ulubionych aniołków.
Wesołych Świąt!
:)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bombki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bombki. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 18 grudnia 2017
piątek, 23 grudnia 2016
sobota, 19 listopada 2016
Balon
Hej, sezon bombkowy otwarty :)
Chciałam sobie zrobić bombkę łańcuszkową, kulę już miałam z tamtego roku. Miała być podobna do poprzedniej, łańcuszkowej w romby, inspirowanej pracą Sylwii Serwin, ale ponieważ kula była ozdabiana od wewnątrz, widoczne były łączenia kuli, więc łańcuszki poszły w tym kierunku.
No i wyszła taka balonowa...
A że akurat Sylwia na fejsbooku ogłosiła balonową zabawę, więc dorobiłam koszyczek i poleciał :)
Chciałam sobie zrobić bombkę łańcuszkową, kulę już miałam z tamtego roku. Miała być podobna do poprzedniej, łańcuszkowej w romby, inspirowanej pracą Sylwii Serwin, ale ponieważ kula była ozdabiana od wewnątrz, widoczne były łączenia kuli, więc łańcuszki poszły w tym kierunku.
No i wyszła taka balonowa...
A że akurat Sylwia na fejsbooku ogłosiła balonową zabawę, więc dorobiłam koszyczek i poleciał :)
wtorek, 15 grudnia 2015
Bombki wydrapywane w szlagmetalu - Sgraffito DIY
Jeszcze bombki, już ostatnie, choć może nie najostatniejsze ;)
W zeszłym roku drapałam sobie pisanki, w tym roku chciałam spróbować drapania na bombkach.
Mając nadzieję, że ta technika (mozna powiedzieć, że to rodzaj sgraffita) da mi możliwość wykonania misternych wzorków
w różnych kolorach, bez uciekania się do transferów, które trudno się przykleja na nie prostych kształtach, i pisaków, które nie zawsze trzymają się podłoża, nie występują w kolorach, które są potrzebne, czy w odpowiednich grubościach (cienkich dla misternych wzorów), no i takie tam, jakieś takie myślenie chodziło mi po głowie. Generalnie chciałam się trochę ręcznie pomęczyć i zobaczyć, czy efekt wart jest świeczki.
Moje pierwsze serducho to serduszko miedziane z zielonym ornamentem:
Drugie, już bardziej przypominające to, o co mi chodziło, też miedziane:
I trzecia próba, na lusterkowym tle, niedokończona:
W zeszłym roku drapałam sobie pisanki, w tym roku chciałam spróbować drapania na bombkach.
Mając nadzieję, że ta technika (mozna powiedzieć, że to rodzaj sgraffita) da mi możliwość wykonania misternych wzorków
w różnych kolorach, bez uciekania się do transferów, które trudno się przykleja na nie prostych kształtach, i pisaków, które nie zawsze trzymają się podłoża, nie występują w kolorach, które są potrzebne, czy w odpowiednich grubościach (cienkich dla misternych wzorów), no i takie tam, jakieś takie myślenie chodziło mi po głowie. Generalnie chciałam się trochę ręcznie pomęczyć i zobaczyć, czy efekt wart jest świeczki.
Moje pierwsze serducho to serduszko miedziane z zielonym ornamentem:
Drugie, już bardziej przypominające to, o co mi chodziło, też miedziane:
I trzecia próba, na lusterkowym tle, niedokończona:
czwartek, 10 grudnia 2015
Bombka z brokatem i bombka z rombami - DIY
Jeszcze jedna bombka, tym razem z brokatem.
W zeszłym roku zrobiłam podobną i przyznam się, że taki najbardziej mi się podobają, bo mają w sobie nutkę shabby...
W zeszłym roku zrobiłam podobną i przyznam się, że taki najbardziej mi się podobają, bo mają w sobie nutkę shabby...
poniedziałek, 7 grudnia 2015
sobota, 17 października 2015
Bombki 2015 nr 1
Witam serdecznie :)
Powoli wracam do blogowania, bo pracy troszku mniej. Powinnam nadrobić zaległości i odwiedzić wasze blogi, i zrobię to, zaraz jak posprzątam mieszkanie :)
Pewnie i u was pojawiają się już pierwsze bombki. U mnie na razie dwie. Wykonałam je na naszym zlotowym spotkaniu w Krainie Czarów. Moja koleżanka Ata wykonała piękny słój w tym stylu, i nauczyła mnie jak to się robi, dzięki Atuś :). Bardzo mi ten efekt odrapanego szlagaluminium odpowiada :)
Pierwsza bombeczka ze srebrnymi dodatkami. Jest lekko przeźroczysta, ciekawa jestem, jak będzie prezentować się na choince, bo bez choinki całkiem całkiem :)
Powoli wracam do blogowania, bo pracy troszku mniej. Powinnam nadrobić zaległości i odwiedzić wasze blogi, i zrobię to, zaraz jak posprzątam mieszkanie :)
Pewnie i u was pojawiają się już pierwsze bombki. U mnie na razie dwie. Wykonałam je na naszym zlotowym spotkaniu w Krainie Czarów. Moja koleżanka Ata wykonała piękny słój w tym stylu, i nauczyła mnie jak to się robi, dzięki Atuś :). Bardzo mi ten efekt odrapanego szlagaluminium odpowiada :)
Pierwsza bombeczka ze srebrnymi dodatkami. Jest lekko przeźroczysta, ciekawa jestem, jak będzie prezentować się na choince, bo bez choinki całkiem całkiem :)
czwartek, 18 grudnia 2014
M jak Ma.ryska :)
Ale fajny mi się tytuł trafił ;)
Dwie ostatnie bombki, nie dla Marii, ale przez jej prace inspirowane :)
Pierwsza to bombeczka - kropelka. Malusia taka. Do przytulania i głaskania.
W bombce Marii zauroczył mnie ich klimat, tajemnica i niedopowiedzenie.
No i kolory oczywiście! Ściągnęłam też pomysł z tekturką :)
Moja jest w srebrze, motyw prostszy, ale do srebra pasujący. I też jest tajemnicza, bo w realu trzeba się dobrze przyjrzeć co to tam w środku właściwie jest ;D Ale na zdjęciach coś widać :)
Bardzo vintage jest ta bombeczka, przynajmniej takie na mnie zrobiła wrażenie. Brokaty musiały być, choć może bez nich byłaby lepsza, ale powstała w tym właśnie okresie kiedy były u mnie modne ;D
Dwie ostatnie bombki, nie dla Marii, ale przez jej prace inspirowane :)
Pierwsza to bombeczka - kropelka. Malusia taka. Do przytulania i głaskania.
W bombce Marii zauroczył mnie ich klimat, tajemnica i niedopowiedzenie.
No i kolory oczywiście! Ściągnęłam też pomysł z tekturką :)
Moja jest w srebrze, motyw prostszy, ale do srebra pasujący. I też jest tajemnicza, bo w realu trzeba się dobrze przyjrzeć co to tam w środku właściwie jest ;D Ale na zdjęciach coś widać :)
Bardzo vintage jest ta bombeczka, przynajmniej takie na mnie zrobiła wrażenie. Brokaty musiały być, choć może bez nich byłaby lepsza, ale powstała w tym właśnie okresie kiedy były u mnie modne ;D
poniedziałek, 8 grudnia 2014
Fiolet też jest shabby :) A może to róż?
Oglądając dekoracje świąteczne w stylu shabby widziałam często fioletowe bombki. Osobiście podoba mi się sprany fiolet, czy brudny róż w towarzystwie szarości, więc aby moje ozdoby bardziej sobie urozmaicić, zrobiłam kilka jasnofioletowych... Z tych ciepłych fioletów... Ktoś może nawet wspomnieć
o przybrudzonym różu...
Bombeczki troszku postarzane... Nie dałabym ich w prezencie, no może tylko kroplę, ale niestety z drugiej strony zrobiło mi się bubu, więc i ta zostanie u mnie :)
o przybrudzonym różu...
Bombeczki troszku postarzane... Nie dałabym ich w prezencie, no może tylko kroplę, ale niestety z drugiej strony zrobiło mi się bubu, więc i ta zostanie u mnie :)
sobota, 29 listopada 2014
Bombki kropelki
Miałam w tym roku zrobić sobie bombki kolorowe, odkurzając przy okazji rzadko używane mazidła i kropidła, tymczasem srebro bardziej mnie wciągnęło.
Ale są, sztuk trzy, bombki kolorowe :)
Jak szukać wzorców, to tylko u najlepszych, czyli u Viki :)
Zupełnie do domku mi nie pasują, ale po dodaniu żelastwa to już jakby troszku moje ;D
Ale są, sztuk trzy, bombki kolorowe :)
Jak szukać wzorców, to tylko u najlepszych, czyli u Viki :)
Zupełnie do domku mi nie pasują, ale po dodaniu żelastwa to już jakby troszku moje ;D
poniedziałek, 24 listopada 2014
sobota, 22 listopada 2014
Dziwolągi
Witam :)
Dzisiaj ciągle bombeczkowo. Szukając fajnych kształtów zwróciłam swoją uwagę na czubki do choinek, ale jak to czubki, są za długie. Pomyślałam, że jeśli obetnę tu i tam to mogą wyglądać ciekawie.
No i wyszły mi takie... Średniowieczne?
Słowo o krzywych dzyndzlach - to bombki nie trzymają pionu, bo się opierają
o coś, a dzyndzle zgodnie z grawitacją, tylko... Śmiesznie to wygląda, bo szukają pionu każdy na własną rękę ;D
Dzisiaj ciągle bombeczkowo. Szukając fajnych kształtów zwróciłam swoją uwagę na czubki do choinek, ale jak to czubki, są za długie. Pomyślałam, że jeśli obetnę tu i tam to mogą wyglądać ciekawie.
No i wyszły mi takie... Średniowieczne?
Słowo o krzywych dzyndzlach - to bombki nie trzymają pionu, bo się opierają
o coś, a dzyndzle zgodnie z grawitacją, tylko... Śmiesznie to wygląda, bo szukają pionu każdy na własną rękę ;D
wtorek, 18 listopada 2014
Bombki cz.2 (niby mercury glass)
Jeszcze trzy większe serca i jedno małe poprawione.
Plecionki maskują to co powinno być zamaskowane ;)
Plecionki maskują to co powinno być zamaskowane ;)
piątek, 14 listopada 2014
Serce w brokacie
Cześć dziewczyny!
Dzisiaj chciałabym wam pokazać jeszcze gorące, świeżutkie serce, otulone brokatową plecionką :)
Końcowym efektem jestem bardzo zaskoczona, podoba mi się, przyciąga oko, no i w ogóle :)
Początkowo konturówkowy wzorek miał mieć charakter starego srebra, czy ołowiu, ale spróbowałam obsypać mokra farbę brokatem, jak (może) robi to Sylwia Serwin.
Dzisiaj chciałabym wam pokazać jeszcze gorące, świeżutkie serce, otulone brokatową plecionką :)
Końcowym efektem jestem bardzo zaskoczona, podoba mi się, przyciąga oko, no i w ogóle :)
Początkowo konturówkowy wzorek miał mieć charakter starego srebra, czy ołowiu, ale spróbowałam obsypać mokra farbę brokatem, jak (może) robi to Sylwia Serwin.
wtorek, 11 listopada 2014
Bombki srebrem oblane :)
Dzisiaj chciałam wam pokazać trzy bombeczki, które miały być bombkami kolorowymi :)
Miedziana, fioletowa i zielono-złota. Ale te ich kolory wydały mi się takie jakieś oczywiste i nie miały za bardzo ze mną nic wspólnego. Pomyślałam, że obleję je srebrną farbą i zobaczę co mi wyjdzie :)
No... I wyszedł taki jakiś kolor "pomiędzy", dyziowy metaliczny ;) I jak najbardziej mi się spodobał, teraz bombeczki są mi bliskie :)
Miedziana, fioletowa i zielono-złota. Ale te ich kolory wydały mi się takie jakieś oczywiste i nie miały za bardzo ze mną nic wspólnego. Pomyślałam, że obleję je srebrną farbą i zobaczę co mi wyjdzie :)
No... I wyszedł taki jakiś kolor "pomiędzy", dyziowy metaliczny ;) I jak najbardziej mi się spodobał, teraz bombeczki są mi bliskie :)
wtorek, 4 listopada 2014
Bombka z reliefami wklęsłymi
I jeszcze jedna bombeczka z tych już ukończonych.
Motyw religijny zaczerpnięty z malarstwa Bouguereau, ze zmienionym tłem na jasne. Transfer Transfer Glazem. Stemple odbijane w masie, np. takiej szpachlówkowej, pomalowane na turkusowo i przetarte pastami metalicznymi Pentart. Lakier Bona.
Jedne z pierwszych moich bombek wykonałam w ten sposób, a inspiracją była pewna doniczka Asket :)
Motyw religijny zaczerpnięty z malarstwa Bouguereau, ze zmienionym tłem na jasne. Transfer Transfer Glazem. Stemple odbijane w masie, np. takiej szpachlówkowej, pomalowane na turkusowo i przetarte pastami metalicznymi Pentart. Lakier Bona.
Jedne z pierwszych moich bombek wykonałam w ten sposób, a inspiracją była pewna doniczka Asket :)
poniedziałek, 3 listopada 2014
Bombki cz.1 (roboczo: mercury glass)
Jeszcze wcześnie, ale chyba można już zacząć
pokazywać bombki :)
W tamtym roku zrobiłam tylko jedną i cicho zazdrościłam innym bombiarkom,
w tym roku bardziej się przygotowałam i trochę baz nakupiłam. Planuję zrobić je różne, mniej lub bardziej klasyczne, ale co z tego wyniknie to nie wiem, bo dwie, bardzo ładnie się zapowiadające, już zdążyłam zepsuć na dzień dobry...
Najpierw pośledziłam co tam słychać w bombkowym shabby chic i chyba można stwierdzić, że królują bombki mercury glass. W nich najbardziej podobają mi się czapeczki, takie duże, metalowe, stare... Mam już pomysł jak sobie takie czapeczki odtworzyć, a przynajmniej widzę to oczami duszy, choć może nie być łatwo go zrealizować.
A na razie skończyłam pierwszą serię bombek srebrnych z metalowymi dodatkami. Niby takie mercury glass :)
Najpierw wykupiłam pół sklepu z półfabrykatami do biżuterii, bo wszystko było ładne i wszystko mogło się przydać. W realu okazało się, że zbyt małe otworki niektórych elementów mogą stanowić pewien problem, szczególnie dla kogoś, kto na składaniu biżuterii kompletnie się nie zna i w dodatku posiada nadzwyczaj niezgrabne wypustki kończące dłonie... Ale jak umiałam, tak poplątałam i wyszło mi coś takiego:
W tamtym roku zrobiłam tylko jedną i cicho zazdrościłam innym bombiarkom,
w tym roku bardziej się przygotowałam i trochę baz nakupiłam. Planuję zrobić je różne, mniej lub bardziej klasyczne, ale co z tego wyniknie to nie wiem, bo dwie, bardzo ładnie się zapowiadające, już zdążyłam zepsuć na dzień dobry...
Najpierw pośledziłam co tam słychać w bombkowym shabby chic i chyba można stwierdzić, że królują bombki mercury glass. W nich najbardziej podobają mi się czapeczki, takie duże, metalowe, stare... Mam już pomysł jak sobie takie czapeczki odtworzyć, a przynajmniej widzę to oczami duszy, choć może nie być łatwo go zrealizować.
A na razie skończyłam pierwszą serię bombek srebrnych z metalowymi dodatkami. Niby takie mercury glass :)
Najpierw wykupiłam pół sklepu z półfabrykatami do biżuterii, bo wszystko było ładne i wszystko mogło się przydać. W realu okazało się, że zbyt małe otworki niektórych elementów mogą stanowić pewien problem, szczególnie dla kogoś, kto na składaniu biżuterii kompletnie się nie zna i w dodatku posiada nadzwyczaj niezgrabne wypustki kończące dłonie... Ale jak umiałam, tak poplątałam i wyszło mi coś takiego:
czwartek, 20 grudnia 2012
Bombki sentymentalnie
Dziwnie się złożyło, nie planowałam robić bombek w tym roku, a zrobiłam piętnaście!
Chciałam wam pokazać dwie ostatnie bombki, mające charakter sentymentalny, pamiątkowy.
Myślę, że dziadkom się spodobają, tym bardziej, że ślubnych zdjęć jeszcze nikomu nie pokazywaliśmy (głupio na nich wyszliśmy;)).
sobota, 1 grudnia 2012
Klocki w bombce :)
Chyba na moim blogu mogę powiedzieć bez pardonu, ze mam ogromny zapieprz w pracy ostatnio, szczerze mówiąc inne gorsze słowa mi się nawet nasuwają... 20 ilustracji do książki w ciągu miesiąca wieczorami, do tego grafika i animacje do gier komputerowych
w dzień- to dużo jak dla mnie. Z tego powodu za bardzo nic nie tworzę:(
Ale czasem wyłuskam chwilę czasu. Lampion robię, kalendarz adwentowy zrobiłam, ale dopiero za 2 tygodnie mogę pokazać, pewnie niedługo bombki wykończę... jednakowoż
z zazdrością patrzę na wasze kolejne pudełka, kalendarze, tace, a ja co? Klocki:(
Klocki robione w pośpiechu, na forumowy konkurs, a i tak spóźniłam się pół godziny, by wziąć w nim udział. Ale nic to, tytuł konkursu nie za bardzo mi odpowiadał: "Bombki
z dzieciństwa", dżizas, wszędzie te bombki... Ale wpadłam na pomysł z klockami. Po trosze literki, zabawki i motywy świąteczne. Bombka saute, bez kokardek itp, bo pewnie kloce będę musiała oddać właścicielce:( Ale trochę sobie przez ten czas świąteczny bombka powisi:)
A sam temat zdekupażownych klocków zoczyłam u kilku osób, Retro Feelings pragnęłabym wyróżnić, będę się starać, tym razem bez pośpiechu, by zrobić podobne cudeńka jak ona.
Już teraz mam kilka pomysłów na kolejne klocki, chciałabym mieć tylko więcej czasu:)
w dzień- to dużo jak dla mnie. Z tego powodu za bardzo nic nie tworzę:(
Ale czasem wyłuskam chwilę czasu. Lampion robię, kalendarz adwentowy zrobiłam, ale dopiero za 2 tygodnie mogę pokazać, pewnie niedługo bombki wykończę... jednakowoż
z zazdrością patrzę na wasze kolejne pudełka, kalendarze, tace, a ja co? Klocki:(
Klocki robione w pośpiechu, na forumowy konkurs, a i tak spóźniłam się pół godziny, by wziąć w nim udział. Ale nic to, tytuł konkursu nie za bardzo mi odpowiadał: "Bombki
z dzieciństwa", dżizas, wszędzie te bombki... Ale wpadłam na pomysł z klockami. Po trosze literki, zabawki i motywy świąteczne. Bombka saute, bez kokardek itp, bo pewnie kloce będę musiała oddać właścicielce:( Ale trochę sobie przez ten czas świąteczny bombka powisi:)
A sam temat zdekupażownych klocków zoczyłam u kilku osób, Retro Feelings pragnęłabym wyróżnić, będę się starać, tym razem bez pośpiechu, by zrobić podobne cudeńka jak ona.
Już teraz mam kilka pomysłów na kolejne klocki, chciałabym mieć tylko więcej czasu:)
sobota, 17 listopada 2012
Bombka z reliefami
Po raz pierwszy w tym sezonie popełniłam bombkę.
Skupiłam się głównie na tyłku, bo chciałabym wykonać kilka bombek w tym stylu, ta była dla mnie próbą technologii. Zrobiłam ją w 3 godziny, podziękowania dla suszarki:)
Jeśli chodzi o tył, odcisnęłam reliefy w paście strukturalnej, a konkretnie w szpachlówce Flugera, oraz pomalowałam różnymi farbami, pastami, wszystkim co miałam błyszczącego. Na wierzch werniks szklący z brokatem. Przód dekorowany jest od wewnątrz, znalazłam jakiś motyw w brązach, pokropkowałam na biało, złoto i brązowo, cienie bitum. Dekoracja od tyłu wcale nie jest taka łatwa, za bardzo nie widać co się czyni, dopiero po końcowej jasnej farbie można zobaczyć co się narobiło:)
Koronka przyklejona jest tylko na chwilę, właściwą muszę dopiero zakupić.
PS
Bombka - próba nr 2, ze złotą konturówką i zdartym beznadziejnym lakierem błyszczącym z brokatem, (zrobiłam, zobaczyłam, i zdarłam:)), aktualnie bombka przechodzi metamorfozę nr 3, ale docelowa będzie czwarta:)
Skupiłam się głównie na tyłku, bo chciałabym wykonać kilka bombek w tym stylu, ta była dla mnie próbą technologii. Zrobiłam ją w 3 godziny, podziękowania dla suszarki:)
Jeśli chodzi o tył, odcisnęłam reliefy w paście strukturalnej, a konkretnie w szpachlówce Flugera, oraz pomalowałam różnymi farbami, pastami, wszystkim co miałam błyszczącego. Na wierzch werniks szklący z brokatem. Przód dekorowany jest od wewnątrz, znalazłam jakiś motyw w brązach, pokropkowałam na biało, złoto i brązowo, cienie bitum. Dekoracja od tyłu wcale nie jest taka łatwa, za bardzo nie widać co się czyni, dopiero po końcowej jasnej farbie można zobaczyć co się narobiło:)
Koronka przyklejona jest tylko na chwilę, właściwą muszę dopiero zakupić.
PS
Bombka - próba nr 2, ze złotą konturówką i zdartym beznadziejnym lakierem błyszczącym z brokatem, (zrobiłam, zobaczyłam, i zdarłam:)), aktualnie bombka przechodzi metamorfozę nr 3, ale docelowa będzie czwarta:)
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)






































