środa, 13 sierpnia 2014

3 butelki na nalewkę

   Jest lato, owoców sporo, pora w sam raz na butelki na nalewki.
   Znajoma poprosiła o typowe buteleczki z owockami. A że ostatnio na zlocie cicho zazdrościłam Marcie z Nie tylko róże, że tak sobie siedzi i tak sobie cieniuje,
a ja tylko biało, biało i szaro, więc tym bardziej teraz miałam ochotę na zrobienie takich butelek :)


niedziela, 3 sierpnia 2014

Odrapanki i popapranki

   Witam was po krótkim urlopie. Szczegółami zanudzać nie będę, powiem tylko jedno: warto jednak się smarować kremami z filtrem podczas opalania! Twarz już mi wróciła prawie do normy, ale przez kilka dni była jak obca ceratka ;D
   Wakacyjnie także w sferze robótkowej, ale udało mi się zebrać kilka niepokazywanych dotąd prac. Chyba wszystkie łączy pewien element rozkładu... ;)

   Puszka w shabby odmianie turkusu... Troszkę mi się popaprała tu i tam :)




czwartek, 17 lipca 2014

Zagadka

 Mam dla was zagadkę :)

 Co to jest, do czego służyło :)





Chodzi o te metalowe szare.
I jeszcze jedną zagadkę... Do czego TERAZ to mi służy?
;D



środa, 9 lipca 2014

Zlot czarownic 2014 A

  Już trzeci raz Kitka zaprosiła nas do swojego gościnnego domu :) Nas, czyli dziewczyny z Krainy Czarów. Jak zwykle było świetnie pod względem towarzyskim, twórczym i kulinarnym :) Już tak się przyzwyczaiłyśmy do tych odwiedzin,
że i krzesełko czekało zarezerwowane to samo, i pokoik, i miejsce do spania :) No po prostu jak u rodziny :) A nawet lepiej!
   A oto nasza ekipa:


   Planów i tematów było wiele, ja osobiście skupiłam się nad pudełkiem na wino, ślubnym, bo akurat ślub miał się odbyć za tydzień.




piątek, 4 lipca 2014

Na szaro i w romby

   Mało casu, mało casu, ale jednak się coś tam wieczorkiem wydłubało :)
   Takie drewniane pudełeczko.


środa, 2 lipca 2014

Donica shabby, choć nie chic.

Jakoś mi się tak mniej czasu nagle zrobiło, a ten co jest biegnie znacznie szybciej...
Niewiele ostatnio sensownych rzeczy zrobiłam, więcej tych mniej sensownych, które robi się pod wpływem impulsu. Krzaczek czekał mi na przesadzenie, więc naprędce musiałam zrobić fajniejsze opakowanie. A od plastiku wszystko jest fajniejsze :)




poniedziałek, 2 czerwca 2014

Ptasi klucznik

   Nie pierwsza i nie ostatnia moja klatka dla ptaków, tym razem troszkę uciachana ;)
   Konkurs pt. "Kluczowy temat" ogłoszony na moim drugim forum Decoupage24 zmobilizował mnie bym klucznik od dawna planowany wreszcie zrobiła. Czasu nie było wiele, tzn. było wiele, tylko ja się zabrałam za niego kilka dni przed terminem, dlatego też samą klatkę pożyczyłam od zegara, a reszta nowa.
   Zachciało mi się czegoś surowego, w klimacie shabby, tak, by żadna lakierowa sztuczność nie mąciła mi ogólnej chropowatej wizji. Lakier co prawda jest, ale tak, jakby go nie było.
   Czyli taki oto ptasior z kluczykiem w zębach :)


 

sobota, 31 maja 2014

Klatka dla ptaków :)

  Chwaliłam się ostatnio klatkami dla ptaków kupionymi za grubą kasiorę. Kupionymi, bo byłam pewna, że TAKICH klatek nikt nie wyrzuca. A los bywa jednak żartobliwy... :)
  Parę dni po zakupie klatek stanęłam jak wryta! Stoi i czeka na mnie! Oryginalna ptasia klatka przecudnej wprost urody! Zresztą same spójrzcie ;)


wtorek, 20 maja 2014

Ramki, rameczki shabby chic

   Witam w ten słoneczny dzisiaj dzień :)
   Od pewnego czasu zgłębiam zagadnienie efektu shabby, ale nie tego prostego opartego na ciemnej farbie, świeczce i jasnej farbie, ale bardziej skomplikowanego. Dość powiedzieć, że prace Rosemary z Villabarnes to są właśnie te rejony, w które jestem aktualnie zapatrzona.
   Eeee... TAK jak ona jeszcze nie umiem :)
   A w między tak zwanym czasie ćwiczę sobie na różne sposoby, by efekt odrapania był naturalny, surowy, przenoszący w inną epokę...
   Dzisiaj chciałabym pokazać wam mój dorobek ramkowy z ostatniego tygodnia :)

czwartek, 15 maja 2014

Wielka szara księga

   Lubię tworzyć szkatułki - książki :) Ponieważ jak się skończy pracę - wyglądają fajnie :)
   Tę zaczęłam w grudniu...
   W pewnym momencie się zastopowałam, coś zaczęło mi nie pasować  i księga przeleżała kilka miesięcy na półce. Ostatnio znowu do niej się zabrałam, zaczynając od demolki tego, co już zrobiłam :) Szlifierką, dłutem, nożyczkami...
   Zostawiłam tylko pewne wycinki reliefów do wykorzystania. Nałożyłam nowy kolor, wszystko znów zaczęło ze sobą grać. Tło takie jakie lubię, grafika prosta, wnętrze skromne.
  Czyli Dyziowa księga nr 4:



niedziela, 11 maja 2014

Butelka w tysiącach kolorów

Tak naprawdę użytych kolorów jest znacznie mniej, ale patrząc na nią w różnym oświetleniu co rusz jakiś nowy kolorek wynajduję :)
   Miałam ci ja kiedyś szarą butelkę z rzymskimi literami i tak stała, i stała i nie miałam pomysłu jak ja dokończyć. W końcu posłużyła mi jako próbę malowania,
a inspiracją była gama kolorystyczna butelek Viki. Chyba zresztą nie tylko butelek, ale tak w ogóle.
  Czyli ciapa do ciapy i wyszła butla w wielu kolorach, spięta transferem, który mam nadzieję, że bierze te wszystkie plamki w karby :)
  Zdjęcia robiłam tu i tam, w końcu wysłałam męża, by zrobił zdjęcia w plenerze, jakiś kamol wyszukał, czy coś... No i z mnóstwa nieostrych zdjęć wybrałam tych ledwo kilka... ;)



piątek, 9 maja 2014

Co zrobić z chochlą?

Lubię świeczniki i lampiony :) A pewnego razu na stronach Stylowi.pl zobaczyłam wyjątkowo fajny pomysł na świecznik, zmontowany z deski i chochli. Tamta deska była bardzo super - stara, surowo potraktowana białą farbą... A mi po domu walała się zwykła deseczka do krojenia z przetarciami w stylu shabby. Nic konkretnego nie chciałam z nią zrobić, ale stwierdziłam, że może chociaż świecznik z niej wyjdzie. Do kuchni, skoro to deska ;)
Musiałam kupić tylko odpowiednią chochlę, odpowiednią znalazłam na Allegro, machnąć jakiś napis, choć i bez było fajnie, no i taki świecznik powstał:






Pan M. wywiercił dziurki w chochli i przybił do deski. Tylko jedno mnie wkurza - kolor świeczki.
Tylko taką niestety miałam z małych, ale chyba cała biała wyglądałaby lepiej.
Wypali się, to kupie inną :)



czwartek, 8 maja 2014

Trochę shabby na balkon

Dzisiaj krótko :)
Trochę drobiazgów balkonowych w stylu shabby chic.
Zwróćcie uwagę na stickersy - czyż to nie fajny dodatek? :)
No, tyle że wtopić go trzeba :)