Witam :)
Dzisiaj na srebrno, aczkolwiek ze złotą poświatą :)
Kielich ozdobny (srebrny Krylon, złota mgiełka, bitum). No i siatka :)
poniedziałek, 2 maja 2016
piątek, 15 kwietnia 2016
Biblia Sacra
2 lata temu Ma.ryska otrzymała fajne zlecenie: przeróbkę nowej Biblii na staro :))))
Sam fakt takiej przeróbki bardzo mi się spodobał i chwilę potem, czyli po 2 latach, zabrałam się do roboty :)
Sam fakt takiej przeróbki bardzo mi się spodobał i chwilę potem, czyli po 2 latach, zabrałam się do roboty :)
środa, 6 kwietnia 2016
Farragoz 4 - Display Case
Witam ponownie, mam jeszcze jedną zaległą rzecz do pokazania.
Miało to być takie pudełko ekspozycyjne według kursu online Farragoz, ale...
Coś namieszałam z pigmentami, nie wyszło mi tak jak powinno i w końcu wykończyłam je całkiem inaczej. Przy okazji zrobił mi się prezent wymiankowy dla koleżanki z forum :)
Miało to być takie pudełko ekspozycyjne według kursu online Farragoz, ale...
Coś namieszałam z pigmentami, nie wyszło mi tak jak powinno i w końcu wykończyłam je całkiem inaczej. Przy okazji zrobił mi się prezent wymiankowy dla koleżanki z forum :)
niedziela, 3 kwietnia 2016
Ptaszki na c
Witam :)
Korzystając z wolnej chwili popełniłam takie dwa ptaszki.
Farba akrylowa, ekoliny, różne mazidła woskowe.
Kolor... Noooo, taki nieokreślony raczej ;D
Mi się w nich podoba to, że pomimo błyszczących wierzchnich piórek, spodni puch wybitnie matowy ;)
Korzystając z wolnej chwili popełniłam takie dwa ptaszki.
Farba akrylowa, ekoliny, różne mazidła woskowe.
Kolor... Noooo, taki nieokreślony raczej ;D
Mi się w nich podoba to, że pomimo błyszczących wierzchnich piórek, spodni puch wybitnie matowy ;)
poniedziałek, 7 marca 2016
Lodówka vintage :)
Witam serdecznie!
Oho, już marzec, jak ten czas leci...
Chciałabym wam dzisiaj przedstawić moją nową starą lodówkę :)
Jak wyglądała przed metamorfozą pewnie każdy się domyśla. ;)
Zanim opracowałam koncepcję przejrzałam sieć, by zobaczyć jak inni zmieniają swoje lodówki. Najbardziej mi się spodobały trzy opcje: lodówka i farba tablicowa, lodówka shabby chic i elegancka lodówka z lustrem. Trudno mi było się zdecydować, w jakim kierunku pójść, farbę tablicową odrzuciłam, bo już mam taką ścianę, ale wahałam się między lodówką shabby, a vintage. Po konsultacji
z koleżankami Grettą i Limarose wyrok zapadł :)
Oho, już marzec, jak ten czas leci...
Chciałabym wam dzisiaj przedstawić moją nową starą lodówkę :)
Jak wyglądała przed metamorfozą pewnie każdy się domyśla. ;)
Zanim opracowałam koncepcję przejrzałam sieć, by zobaczyć jak inni zmieniają swoje lodówki. Najbardziej mi się spodobały trzy opcje: lodówka i farba tablicowa, lodówka shabby chic i elegancka lodówka z lustrem. Trudno mi było się zdecydować, w jakim kierunku pójść, farbę tablicową odrzuciłam, bo już mam taką ścianę, ale wahałam się między lodówką shabby, a vintage. Po konsultacji
z koleżankami Grettą i Limarose wyrok zapadł :)
wtorek, 15 grudnia 2015
Bombki wydrapywane w szlagmetalu - Sgraffito DIY
Jeszcze bombki, już ostatnie, choć może nie najostatniejsze ;)
W zeszłym roku drapałam sobie pisanki, w tym roku chciałam spróbować drapania na bombkach.
Mając nadzieję, że ta technika (mozna powiedzieć, że to rodzaj sgraffita) da mi możliwość wykonania misternych wzorków
w różnych kolorach, bez uciekania się do transferów, które trudno się przykleja na nie prostych kształtach, i pisaków, które nie zawsze trzymają się podłoża, nie występują w kolorach, które są potrzebne, czy w odpowiednich grubościach (cienkich dla misternych wzorów), no i takie tam, jakieś takie myślenie chodziło mi po głowie. Generalnie chciałam się trochę ręcznie pomęczyć i zobaczyć, czy efekt wart jest świeczki.
Moje pierwsze serducho to serduszko miedziane z zielonym ornamentem:
Drugie, już bardziej przypominające to, o co mi chodziło, też miedziane:
I trzecia próba, na lusterkowym tle, niedokończona:
W zeszłym roku drapałam sobie pisanki, w tym roku chciałam spróbować drapania na bombkach.
Mając nadzieję, że ta technika (mozna powiedzieć, że to rodzaj sgraffita) da mi możliwość wykonania misternych wzorków
w różnych kolorach, bez uciekania się do transferów, które trudno się przykleja na nie prostych kształtach, i pisaków, które nie zawsze trzymają się podłoża, nie występują w kolorach, które są potrzebne, czy w odpowiednich grubościach (cienkich dla misternych wzorów), no i takie tam, jakieś takie myślenie chodziło mi po głowie. Generalnie chciałam się trochę ręcznie pomęczyć i zobaczyć, czy efekt wart jest świeczki.
Moje pierwsze serducho to serduszko miedziane z zielonym ornamentem:
Drugie, już bardziej przypominające to, o co mi chodziło, też miedziane:
I trzecia próba, na lusterkowym tle, niedokończona:
czwartek, 10 grudnia 2015
Bombka z brokatem i bombka z rombami - DIY
Jeszcze jedna bombka, tym razem z brokatem.
W zeszłym roku zrobiłam podobną i przyznam się, że taki najbardziej mi się podobają, bo mają w sobie nutkę shabby...
W zeszłym roku zrobiłam podobną i przyznam się, że taki najbardziej mi się podobają, bo mają w sobie nutkę shabby...
poniedziałek, 7 grudnia 2015
piątek, 4 grudnia 2015
Słoik, lampion i serduszko, czyli błysk!
Cześć :)
Trochę nowości.
Szklany słój, który miał być srebrno-turkusowy z brązowymi wżerami, według mojej inspiracji pewnych butelek znalezionych w necie, a wyszedł mszano-zielony, a wszystko z powodu Lustriny, lakieru alkoholowego, który pozamieniał mi pewne brązy na zielenie. Cóż było robić? Tylko polubić nowy efekt ;D
Trochę nowości.
Szklany słój, który miał być srebrno-turkusowy z brązowymi wżerami, według mojej inspiracji pewnych butelek znalezionych w necie, a wyszedł mszano-zielony, a wszystko z powodu Lustriny, lakieru alkoholowego, który pozamieniał mi pewne brązy na zielenie. Cóż było robić? Tylko polubić nowy efekt ;D
sobota, 17 października 2015
Bombki 2015 nr 1
Witam serdecznie :)
Powoli wracam do blogowania, bo pracy troszku mniej. Powinnam nadrobić zaległości i odwiedzić wasze blogi, i zrobię to, zaraz jak posprzątam mieszkanie :)
Pewnie i u was pojawiają się już pierwsze bombki. U mnie na razie dwie. Wykonałam je na naszym zlotowym spotkaniu w Krainie Czarów. Moja koleżanka Ata wykonała piękny słój w tym stylu, i nauczyła mnie jak to się robi, dzięki Atuś :). Bardzo mi ten efekt odrapanego szlagaluminium odpowiada :)
Pierwsza bombeczka ze srebrnymi dodatkami. Jest lekko przeźroczysta, ciekawa jestem, jak będzie prezentować się na choince, bo bez choinki całkiem całkiem :)
Powoli wracam do blogowania, bo pracy troszku mniej. Powinnam nadrobić zaległości i odwiedzić wasze blogi, i zrobię to, zaraz jak posprzątam mieszkanie :)
Pewnie i u was pojawiają się już pierwsze bombki. U mnie na razie dwie. Wykonałam je na naszym zlotowym spotkaniu w Krainie Czarów. Moja koleżanka Ata wykonała piękny słój w tym stylu, i nauczyła mnie jak to się robi, dzięki Atuś :). Bardzo mi ten efekt odrapanego szlagaluminium odpowiada :)
Pierwsza bombeczka ze srebrnymi dodatkami. Jest lekko przeźroczysta, ciekawa jestem, jak będzie prezentować się na choince, bo bez choinki całkiem całkiem :)
piątek, 14 sierpnia 2015
Mixmediowa książka kucharska
Witam! :)
Zapracowana jestem po uszy, więc dziś szybko :)
Trochę nowych rzeczy zrobiłam ostatnio do kuchni, oko moje tym razem spoczęło na książkę kucharską o dość podniszczonej okładce. Styl podyktowany został prezentem od koleżanki Aty - siatki.
Siatka z tworzywa sztucznego sprawiła pewien problem z przyklejeniem, ale Pomocnik poradził mi użyć kleju do tworzyw sztucznych, do wykładzin np.,
no i poszło :)
A reszta to tekturki, elementy metalowe, farby metaliczne, patyny, woski, mgiełki, ecoliny, tusze, zabezpieczona olejem.
No i element decoupage - serwetka tematyczna :)
Zapracowana jestem po uszy, więc dziś szybko :)
Trochę nowych rzeczy zrobiłam ostatnio do kuchni, oko moje tym razem spoczęło na książkę kucharską o dość podniszczonej okładce. Styl podyktowany został prezentem od koleżanki Aty - siatki.
Siatka z tworzywa sztucznego sprawiła pewien problem z przyklejeniem, ale Pomocnik poradził mi użyć kleju do tworzyw sztucznych, do wykładzin np.,
no i poszło :)
A reszta to tekturki, elementy metalowe, farby metaliczne, patyny, woski, mgiełki, ecoliny, tusze, zabezpieczona olejem.
No i element decoupage - serwetka tematyczna :)
środa, 1 lipca 2015
Od przybytku głowa...Nie boli?
Czasem życie sprawia niespodzianki...
Kupuje się jednego chomiczka i nagle ma się ich sześć :)
Kupuje się jednego chomiczka i nagle ma się ich sześć :)
piątek, 19 czerwca 2015
Srebrno-czarno
Pomęczę was jeszcze trochę sreberkiem, bo udało mi się skończyć coś, co zaczęłam daaawno temu.
Odkąd w mojej kuchni pojawiło się więcej czarno-jakichś tam rzeczy z bólem patrzyłam na dwa pękate ikeowskie pojemniczki, takie ceramiczne, do zawieszania, na zioła... Fajne, tylko białe i pękate! Zaczęły mi wizualnie przeszkadzać. Szukałam takich różnych odpowiednich... Koszyczków drucianych na przykład... Ale nie znalazłam nic odpowiedniego. A musiało być bardziej kanciaste, srebrne, ewentualnie zardzewiałe i w ogóle... Dziwne trochę :)
No to może puszki - kanciaste są, srebrne - jeśli nie liczyć nadruku z kawą. Tylko trzeba im było trochę dodać stylu :)
Oryginalny stalowy look oczywiście zostawiłam. Kawowy nadruk zakryłam szlagaluminum, z przodu i boczków, na to dałam transfer, nieszczególnie wymyślny (czyt. bez trupich czaszek), ale do kuchni pasujący. Stare sztućce zawsze fajnie wyglądają :) Cieniutka naklejkowa rameczka ładnie wykończyła mi brzegi obrazka.
Ten zaparzacz powyżej, przepięknie srebrny i spatynowany herbatą to jest to, co mnie zachwyca! Dlatego moje puszki także zostały obficie spatynowane herbatą
i kawą (czekanie, aż te plamy wyschną trwa wieki!). Gdy wszystko już było ogólnie zapaćkane, stwierdziłam, że chyba nie o to mi chodzi, że wyjątkowo wolę coś bardziej "porządnego", więc zmyłam nadmiar plam, pozostawiając tylko subtelne oznaki postarzenia, przy krawędziach, przy rameczce, itp...
Herbaciane plamy zabezpieczyłam lakierem w sprayu i zaczęłam lakierować obrazek... Długo to trwało, ale w końcu uznałam, że może być :)
Puszki są połączone śrubkami, na boczkach takie uchwyciki, gruby łańcuszek musiał być :)
Piękna jest czerń ze srebrem, prawda?
I w świetle dziennym:
A białe pojemniczki przewiesiłam w inne miejsce i tam pasują... Na razie...
Odkąd w mojej kuchni pojawiło się więcej czarno-jakichś tam rzeczy z bólem patrzyłam na dwa pękate ikeowskie pojemniczki, takie ceramiczne, do zawieszania, na zioła... Fajne, tylko białe i pękate! Zaczęły mi wizualnie przeszkadzać. Szukałam takich różnych odpowiednich... Koszyczków drucianych na przykład... Ale nie znalazłam nic odpowiedniego. A musiało być bardziej kanciaste, srebrne, ewentualnie zardzewiałe i w ogóle... Dziwne trochę :)
No to może puszki - kanciaste są, srebrne - jeśli nie liczyć nadruku z kawą. Tylko trzeba im było trochę dodać stylu :)
Oryginalny stalowy look oczywiście zostawiłam. Kawowy nadruk zakryłam szlagaluminum, z przodu i boczków, na to dałam transfer, nieszczególnie wymyślny (czyt. bez trupich czaszek), ale do kuchni pasujący. Stare sztućce zawsze fajnie wyglądają :) Cieniutka naklejkowa rameczka ładnie wykończyła mi brzegi obrazka.
Ten zaparzacz powyżej, przepięknie srebrny i spatynowany herbatą to jest to, co mnie zachwyca! Dlatego moje puszki także zostały obficie spatynowane herbatą
i kawą (czekanie, aż te plamy wyschną trwa wieki!). Gdy wszystko już było ogólnie zapaćkane, stwierdziłam, że chyba nie o to mi chodzi, że wyjątkowo wolę coś bardziej "porządnego", więc zmyłam nadmiar plam, pozostawiając tylko subtelne oznaki postarzenia, przy krawędziach, przy rameczce, itp...
Herbaciane plamy zabezpieczyłam lakierem w sprayu i zaczęłam lakierować obrazek... Długo to trwało, ale w końcu uznałam, że może być :)
Puszki są połączone śrubkami, na boczkach takie uchwyciki, gruby łańcuszek musiał być :)
Piękna jest czerń ze srebrem, prawda?
I w świetle dziennym:
A białe pojemniczki przewiesiłam w inne miejsce i tam pasują... Na razie...
wtorek, 16 czerwca 2015
Srebrny talerz
Zloty czarownic są fajne :)
Na ostatnim minionym (pozdrawiam dziewczyny!) jednym z zadań, które sobie wymyśliłyśmy, był talerz ozdobiony od spodu. Zamarzył mi się taki wielgachny talerz i w końcu go zdobyłam :)
Ale wielgachny wymaga dużego motywu, więc mój plan A musiałam zamienić na plan B z takim oto motywem:
Na ostatnim minionym (pozdrawiam dziewczyny!) jednym z zadań, które sobie wymyśliłyśmy, był talerz ozdobiony od spodu. Zamarzył mi się taki wielgachny talerz i w końcu go zdobyłam :)
Ale wielgachny wymaga dużego motywu, więc mój plan A musiałam zamienić na plan B z takim oto motywem:
niedziela, 14 czerwca 2015
Doniczki
Pracowicie u mnie, niestety tylko w pewnej grze, gorzej z blogiem i tworzeniem :(
O realnej pracy lepiej nie wspominać ;)
Ale gdzieś kwiatki posadzić trzeba, więc znowu doniczki :)
O realnej pracy lepiej nie wspominać ;)
Ale gdzieś kwiatki posadzić trzeba, więc znowu doniczki :)
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)

































