sobota, 15 lutego 2014

Komódka z białymi napisami

Witam:)
Swojego czasu pisałam o planowanej metamorfozie ikeowskiej komódki za pomocą przyrządu do imitacji słoi drewna, o którym pisałam już tutaj. Metamorfoza odbyła się jakiś czas temu, w  końcu chciałabym pokazać efekt.
   Napisy wydrukowane, przekalkowane i namalowane białą farbą akrylową, całość zabezpieczona woskiem. Przy tego typu napisach grunt to dobry cienki pędzelek, który sobie odpowiednio przycięłam z także cienkiego pędzelka. Lubię tak sobie malować, choć to raczej mozolna praca, ale uspokaja równie dobrze jak szydełkowanie, czy dzierganie :)
   A dzisiaj wzięłam się za porządki w pokoju, zaczęłam od metamorfozy następnego mebelka z szufladami. Tak więc z porządków nici, a raczej zrobił się jeszcze większy bałagan!
:)


poniedziałek, 3 lutego 2014

Niciarka z Muchą

Godzina 14.15, poniedziałek, powinnam w końcu zacząć pracować... Ale słoneczko tak fajnie grzeje i jakoś mi się nie chce. Więc, by oddalić jeszcze na trochę chwilę przykrej powinności postanowiłam napisać kolejnego posta i przedstawić kolejną odgrzewaną grudniową bułkę :)

sobota, 1 lutego 2014

Pan Kruk

Pan Kruk chodził już za mną od dawna. Przymierzałam go prawie do każdej pracy, gdzieś tam nawet się pojawił, ale zazwyczaj rezygnowałam z niego w imię innych racji. Tym razem wskoczył do środka i już nie dał się wygonić. Oryginalna postać autorstwa Eugene Ivanova, u mnie z nowym kapelutkiem i binoklem.

czwartek, 30 stycznia 2014

Markowy zegar

Znikłam, ale znów jestem :)
   Czas na odgrzewane bułki, czyli prace jeszcze z tamtego roku.
   Swojego czasu kupiłam klucznik w kształcie klatki dla ptaków, taka ćwierć-klatka raczej. Klucznik już mam, a że miałam też wolny jeden mechanizm zegarowy, stwierdziłam, że zrobię z niej zegar.    
   Technika bardzo dowolna, pomysł luźny, wielowarstwowy, dużo różnych rzeczy, niektórych już nie widać, bo są gdzieś tam pod spodem... Trudno mi powiedzieć co chciałam osiągnąć. Ogólnie shabby z rdzą w roli głównej. Wykorzystałam papiery scrapowe, scrapowy cracle (piórko), odbijane koronki, transfer tarczy, stemple,, koronki,
patyna tu i tam... Ciągle chodzi :)
  Po prostu zegar marki Deququ.
  Tempus nostrum est - Czas należy do nas. Tiaaa....



poniedziałek, 23 grudnia 2013

Święta 2013



Mikołaja bogatego,
śniegu bielutkiego,
choinki pachnącej
i gwiazdki błyszczącej.
Minimum stresu,
maksimum miłości
i tyle radości
ile karp ma ości!

Z okazji Świąt Bożego Narodzenia
życzy Wam
DEQUQU

wtorek, 10 grudnia 2013

Farby kredowe Annie Sloan

Tego posta miałam napisać już jakiś czas temu, ale sprawy prywatne, zdrowotne odciągnęły mnie od bloga, za co przepraszam pewną osobę i nadrabiam zaległości :)
   O farbach kredowych Annie Sloan wiele osób pewnie już słyszało, część może miało już z nimi do czynienia. Są to farby produkowane w Anglii do malowania, stylizacji mebli, ścian, elementów dekoracyjnych. Wydajne, absolutnie matowe, naturalne.
    Ostatnio dostałam próbki tych farb od Sherri prowadzącej bloga o malowaniu mebli za pomocą tych farb ( http://malujemeble.wordpress.com/ ). Sherri wraz z mężem posiada sklep z tymi farbami w Konstancinie-Jeziorna niedaleko Warszawy, na blogu i facebooku prezentują swoje prace, a także doradzają co i jak. Wszystkich zainteresowanych odsyłam więc do niej, a sama przedstawię tutaj moje pierwsze doświadczenia z tymi farbami. Ostrzegam, to będzie długi, długi post! :)
   Oto bohaterzy dzisiejszego tematu:



środa, 6 listopada 2013

2 pudełka shabby chic

Zauważyłam ostatnio, że chociaż lubię styl shabby chic, jakoś tam mało mam w pokoju białych odrapańców. Zrobiłam więc dwa proste pudełka, które akurat w kącie dla nich przeznaczonym miały świecić bielą. Same przecierki zrobiłam już na zlocie w Pszczynie. Tym razem za pomocą wosku, nie świeczki, dzięki czemu uzyskałam inny efekt przecierek, bardziej płatowych. Są i tak delikatne, bo ja delikatna baba jestem, a te farby kredowe wcale tak łatwo nie odłażą ;)



poniedziałek, 4 listopada 2013

Jesienny słoik

Listopadowo się zrobiło, ale mój słoik jeszcze październikowy. Skończył się właśnie konkurs na Krainie Czarów. Chyba mój ostatni, bo już naprawdę nie mam gdzie tego wszystkiego pomieścić. Zostało mi jeszcze kilka pudełek do zrobienia, kilka starych rzeczy do przerobienia i tyle jeśli chodzi o twórczą przygodę.
   Czas więc był sięgnąć po serwetki, które mam od wieków. Swoją drogą moje jesienne motywy mnie rozczarowały, tylko te dynie nawiązywały do weselszej strony jesieni. Stąd słoik wykonany w technice serwetkowej. Fajnie było go robić, domalować tełko, dyńki, bo serwetka była ucięta od spodu, tu przyciąć, tam załatać, a na koniec pokrakować (Pentart do spękań delikatnych).
   Mój ma 4 litry, czy ktoś ma większy? ;)


wtorek, 29 października 2013

Małe, szare z ptaszkami

Witam serdecznie, po duuuzym pudle na koronki chciałabym pokazać wam małe szare pudełeczko. Już z historią i to z morałem. Zaczęłam je robić na spotkaniu zlotowym,
na którym tłumnie naklejałyśmy wytłoczone papiery. Natłoczyłam sobie fajnych papierków
z folderu Ivonn. Dostałam od Olinty nowe farby metaliczne, więc poszły w ruch. Na to nowo zakupiona dziwna patyna, spisała się. Na to popiół  z kominka Kitki, spisał się.
   Było ok, ale w domu przemalowałam je na nowo, by popróbować dalej z metalikami. Przykleiłam nawet serwetkę, o ile pamiętam nawet pokrakałam, ale ciągle mi to pudełeczko nie pasowało, nie chwytało za serce. Po co mi właściwie pudełko w starym złocie?
   Przemalowałam je więc na szaro i poczułam ten dreszcz, że wszystko się zaczyna układać... Ale na motyw ciągle pudełeczko czekało... Po przeczytaniu jednego
z komentarzy, Ani (blog.sowiarnia.pl), przypomniałam sobie o ptaszkach, które z jakiegoś powodu na klucznik nie trafiły, odszukałam ten skrawek i jakoś się tak fajnie wpasował :)

niedziela, 27 października 2013

Arsenic and Old Lace

Arszenik i stare koronki.
  Takie oto fajne hasło podrzuciła mi Rosier, spec od języka francuskiego.
  Arsenic et vielles dentelles.
  I kilka innych do wyboru.
  Całkiem fajne i zabawne wydało mi się też:  Parfum d'armoire - Zapach z szafy. Po francusku brzmi to całkiem elegancko ;)
  Do pudełka na koronki użyłam jednak angielskiej wersji, zgodnej z filmowym oryginałem, no i przede wszystkim krótszej ;)
   Może pudełko na koronki powinno być jasne, lekkie... Ale moje jest inne i już :) Zapraszam do obejrzenia zdjęć :




poniedziałek, 14 października 2013

Świecznik albo...

Albo stojak na pigwy :) Właściwe przeznaczenie zostawiam Olincie, której świecznik dedykowałam za jej wielgachne serce. Dziękuję za sesję, zarówno omszały kamol i korzeń świetnie się prezentują, korzeń jednak zwyciężył :)

wtorek, 1 października 2013

Biel na drewnie




Witam serdecznie!
   Od razu chciałabym podziękować za liczne miłe komentarze, nie muszę chyba wspominać, że dodają one skrzydeł i mobilizują do dalszej pracy, na pewno to znacie ze swoich blogów :)
  Witam także nowych obserwatorów :)
   Dzisiaj chciałabym wam pokazać pudełko w odcieniach szarości i beżu, wyjątkowo bez spektakularnych postarzeń.
 

środa, 25 września 2013

Parysko w ramce

Witam!
Dziś czuję się tak, jakby rozpoczynał się weekend! Właśnie skończyłam ostatnia ilustrację
do książeczki i mam nadzieję, że przez następny tydzień nic mi nowego nie zlecą. Mam też nadzieję, że po tym tygodniu coś jednak mi zlecą... :) Redaktorka wspominała coś
o Brzechwie, to by było ciekawe zmierzyć się z klasyką, ale łatwo nie będzie. Czasem dowcip tkwi niestety w słowie, a nie sytuacji, którą można zobrazować...
   Na przykład: ilustrowałam wiersz o schodach, co schodziły z parteru na dół i jak zeszły,
to została tylko pusta klatka schodowa. Albo ten o ławce - była sobie ławka jak każda
w rzędzie innych ławek, aż przyszedł Sławek i ławka wyglądała tak:
  Nie były to łatwe wiersze (Kerna), szczególnie, że nie ilustruję artystycznie, tylko tak, by się wydawcy podobało, kolorowo i dla dzieci, cieszę się, że mam to już za sobą.
  (Często używam w ilustracjach turkusu ;)
   No, ale wrócę do robótek. Przy okazji konkursu paryskiego wynikł pomysł, by z tym tematem zmierzyć się w technice scrapbookingu. Nie było żadnych reguł, po prostu działanie dla zabawy. W oko wpadła mi stara rozklekotana ramka, ze szparami między listewkami tak, jakbym ją sama zbiła. Bez szybki, a więc obrazek papierkowy w sam raz tutaj pasował. Motywy podobne do puszki paryskiej, chyba jeszcze nie do końca przetrawiłam paski... Chciałam tę ramkę zrobić w taki sposób, by ewentualnie kiedyś wymienić paryskie motywy, a dać bardziej surrealistyczne. Stąd zegary, które pasują wszędzie :)


poniedziałek, 23 września 2013

Puszka Paris Vintage

Witam serdecznie:) Jakiś czas temu Vika pokazała na swoim blogu dwie cudowne puszki na kawę i herbatę. Zauroczona tą masą transferów zapragnęłam zrobić podobną.  Przypadkowo u teściowej znalazłam nawet podobną wysoką puszkę, na której można sporo poszaleć. Gdy na forum Kraina Czarów pojawił się temat Paris Vintage, już wiedziałam co zrobić. W trakcie pracy sprawy potoczyły się jak zwykle w swoim kierunku i zamiast puszki a'la Vika, otrzymałam puszkę a'la Alladyn ;)




piątek, 20 września 2013

It's a man's world!

Witam, ostatnio było pastelowo, dzisiaj będzie metalowo i to raczej ciężko. Męska butla
w klimacie steampunkowym, czyli dobra zabawa, aczkolwiek dosyć pracochłonna.
  Dziękuję Domi za podrzucenie akuratnego hasła :)